Tomaszowska „Czajnia”
„Czajnia” to miejsce, które każdemu powinno kojarzyć się z Tomaszowem Lubelskim. Bardzo łatwo ją rozpoznamy, a dotrzemy do niej idąc od Rynku w stronę cerkwi. Jak sama nazwa wskazuje to była to kiedyś herbaciarnia. Założono ją z okazji koronacji cara Mikołaja II i dzięki temu Tomaszów Lubelski uzyskał wspaniałe miejsce spotkań, kultury i historii tego miasta.
W późniejszych latach „Czajnia” przeżywała różne etapy, po herbaciarni zrobiono z tego miejsca teatr, do którego przychodziło wielu mieszkańców. Na tej scenie występowały nie tylko teatry miejscowe, ale także przyjezdne. Dzięki właśnie takim inicjatywom miasto zaczynało odżywać po długich latach zaborów i wojny. Warto dodać, że w tamtym czasie Tomaszów wyglądał bardzo biednie, wszystkie domostwa były drewniane a ludzi nie było ba nic stać. Teatr w „Czajni” obudził w nich chęć do życia.
W późniejszych latach znajdował się tutaj dworzec autobusowy. O dziwo odchodziły stąd autobusy prywatnej linii autobusowej dwa, trzy razy na tydzień. Przede wszystkim były to autobusy do Lublina czy Zamościa. Dla mieszkańców było to niezwykłe udogodnienie, że mogli w tak szybkim czasie dotrzeć do tak odległych miast. „Czajnia” zachwyca swoją architekturą, zbudowana pod koniec XIX wieku z bali drewnianych zachwyca swoim kunsztem.
Po II wojnie światowej na szczęście nie uległa znacznemu zniszczeniu. Szkoda jedynie, że po wojnie nie przywrócono jej dawnej świetności. Socjaliści po wyzwoleniu Tomaszowa postanowili stworzyć tu swój „Dom Ludowy”. Następnie stworzono tu taką świetlicę połączoną z kawiarnią a także z przystankiem PKS. Lokalni mieszkańcy otrzymali w końcu miejsce swoich spotkań a podróżujący miejsce odpoczynku, jednak także wtedy nie powrócono do wspaniałej tradycji herbaciarni. W latach 70- tych istniała tu firma produkująca odzież. „Gracja” była firmą głównie eksportową. Zakład ten sprawił, że wiele osób znalazło tu swoje miejsce pracy. Niestety w 1983 roku zakład się rozpadł. Przez wiele lat nie znaleziono pomysłu na zagospodarowanie tego miejsca. Po długich namysłach postanowiono sprzedać „Czajnię” w ręce prywatnego inwestora. I tak obecnie znajduje się tam niewielki pasaż usługowo- handlowy a na górnym piętrze chińska restauracja.
Obecnie mieszkańcy niezwykle żałują tej decyzji władz. „Czajnia” stała się wizytówką miasta i mogłaby wrócić do swojej dawnej tradycji. Gdyby urządzić ją według stylu z końca XIX wieku to na pewno zwiększyłoby to atrakcyjność Tomaszowa i każdy turysta chciałby tam wstąpić, napić się herbaty i poczuć się jak za czasów cesarza Mikołaja II. Tak czy inaczej warto się przejść tam, gdyż widoczne są stare elementy „Czajni”, które pozwolą nam sobie mniej więcej wyobrazić jak ta herbaciarnia wyglądała ponad sto lat temu.
Obecnie w Tomaszowie Lubelskim istnieje stowarzyszenie o nazwie „Czajnia”. Założyciele chcą przywrócić miastu, chociażby przez nazwę, dawną tradycję tego miejsca. Stowarzyszenie podejmuje wiele akcji charytatywnych na rzecz mieszkańców Tomaszowa i propagują „Czajnię” jako miejsce kulturowe w mieście.
Opublikowano 29 listopada 2009 w kategorii Zabytki.
Tagi: czajka, herbaciarnia, Historia, rynek, stowarzyszenie, teatr, tradycja, Zabytki
Tomaszów lubelski, to miasto, w województwie lubelskim, przy granicy z Ukrainą. Jest to największe miasto w granicach geograficznych tego regionu w Polsce. Centrum miasta znajduje się na Roztoczu Środkowym, nad rzeką Sołokiji. Tomaszów liczy około 20 000 mieszkańców. Powierzchnia miasta ma aktualnie około 13,30 km². Miasto powstało na początku pierwszych lat XVII wieku. Tomaszów lubelski słynie z wielu ciekawych zabytków, które są często odwiedzane. Jednym z największych zabytków tego miasta jest kościół modrzewiowy, barokowy, pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Marii Panny. Odnajdziemy go na południowy – wschód od rynku, w pobliżu szlaku zielonego. To jeden z najcenniejszych zabytków w kraju. Wielką osobliwość stanowi już sam fakt wzniesienia świątyni w stylu barokowym z drewna. Budowę kościoła rozpoczęto w 1627 r. z inicjatywy Tomasza Zamoyskiego. Obiekt został przebudowano w 1727 r. staraniem Michała Zamoyskiego. Świątynia jest dwuwieżowa. Na kartuszu na chórze umieszczono herb Zamoyskich. Bogate, barokowe wyposażenie pochodzi w części z dawnego kościoła trynitarzy. W drewnianym ołtarzu głównym znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Szkaplerznej z Dzieciątkiem. Obraz ma bardzo ciekawą historię. Powstał w połowie XVII wieku. Pierwotnie umieszczono go w kapliczce w miejscu, gdzie później powstał klasztor trynitarzy. Podczas ataku Szwedów na Polskę, kapliczka spłonęła, a obraz miał zabrać jeden ze szwedzkich żołdaków, który użył go ponoć jako podkładkę pod siodło. Porzucony obraz odnalazły jednak mieszkanki Tomaszowa. Obraz przechowywano następnie w katedrze lwowskiej, potem ponownie w Tomaszowie, a w okresie wojny polsko – tureckiej w Zamościu. Stamtąd zabrano go – już na stałe – do Tomaszowa. W latach 1727 – 1783 opiekowali się nim trynitarze. Po kasacie zakonu cudowny obraz przeniesiono do modrzewiowego kościoła, w którym znajduje się do dziś. W 1994 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu. W dolnej części ołtarza głównego znajdują się relikwie patrona trynitarzy św. Feliksa. W świątyni jest także sześć ołtarzy bocznych. Obok kościoła znajduje się drewniana dzwonnica wzniesiona w XVIII wieku. Przed murem okalającym świątynię stoi figura z XVII wieku w formie przysadzistej kolumny zwieńczonej czworoboczną kapliczką. Za kościołem, około 100 m na wschód widać ślady fosy i obwałowań. Warto dodać, że w 1910 roku świątynia cudem ocalała przed zniszczeniem. Powstał bowiem projekt wzniesienia w tym miejscu nowego kościoła, a stary miał być rozebrany. Do realizacji tego pomysłu szczęśliwie nie doszło. Jest w tym duża zasługa ówczesnego proboszcza, księdza Wiktora Czarkowskiego. Kościół jest naprawdę wspaniałym zabytkiem. Można o nim jeszcze bardzo wiele opowiadać, ponieważ łączy się z nim jeszcze większa historia. I kto by myślał, że w tak niedużym mieście można zobaczyć tak wspaniały zabytek. Każdy człowiek nazywający siebie turystą, powinien go odwiedzić. Kościół jest naprawdę wart zwiedzenia !